Widziałeś kiedyś, jak lama pluje prosto w turystę i zastanawiałeś się, o co jej chodzi? Taka scena bywa zabawna, ale dla zwierzęcia to poważny komunikat. Z tego tekstu dowiesz się, co naprawdę oznacza plucie lam i jak je czytać, żeby nie zostać „trafionym”.
Co to znaczy, że lama pluje?
Lama – kuzyn wielbłąda bez garbów – nie pluje po to, by rozśmieszyć ludzi. W jej świecie plucie to część języka ciała, tak samo ważna jak ustawienie uszu czy ogona. Ślina często miesza się z treścią żołądka, dlatego bywa gęsta i ma wyraźny zapach, co dla innych lam jest jasnym sygnałem: „odsuń się”.
W stadzie plucie pomaga utrzymać porządek. Silniejsze osobniki pokazują w ten sposób, kto ma pierwszeństwo przy jedzeniu albo kto rządzi na danym fragmencie wybiegu. Dla lam to nie dziwaczny wybryk, lecz szybka i czytelna forma komunikacji, którą młode uczą się od matek już w pierwszych miesiącach życia.
Dlaczego lamy plują?
Nie ma jednego powodu, dla którego lama sięga po tak drastyczny środek. Najczęściej plucie jest reakcją na zbyt duży stres albo naruszenie jej przestrzeni. Zwierzę najpierw wysyła delikatniejsze sygnały, a dopiero gdy są ignorowane, przechodzi do „mokrej” wersji protestu.
Najczęstsze sytuacje, w których lama decyduje się splunąć, to:
- obrona jedzenia przed innymi lamami lub nachalnymi ludźmi,
- ustalanie hierarchii w stadzie, zwłaszcza między samicami,
- ochrona młodych, gdy ktoś zbliża się do źrebaka zbyt pewnie,
- silne zdenerwowanie podczas zabiegów pielęgnacyjnych,
- frustracja spowodowana ciągłym zaczepianiem lub dotykaniem.
W relacji z człowiekiem plucie często jest wynikiem wcześniejszych doświadczeń. Lama, którą ludzie karmili z ręki, szarpali lub gonili po wybiegu, szybciej uzna, że trzeba postawić twardą granicę. Zwierzę mocno kojarzy konkretne sytuacje – jeśli ktoś raz zmusił je do czegoś siłą, następnym razem może zostać przywitany właśnie śliną.
Jak rozpoznać, że lama zaraz splunie?
Czy da się „przeczytać” lamę zanim będzie za późno? Tak. Zwierzę rzadko pluje bez ostrzeżenia, a jego ciało wyraźnie zdradza, że cierpliwość się kończy. Wystarczy przez chwilę uważnie je obserwować, zamiast od razu wyciągać rękę do głaskania.
Najbardziej typowe znaki zapowiadające plucie wyglądają tak:
- uszy cofnięte do tyłu i spłaszczone przy głowie,
- wyciągnięta szyja, głowa ustawiona bokiem do „przeciwnika”,
- nadymanie policzków i „przeżuwanie” powietrza,
- krótkie warczenie, pomruki albo piskliwe dźwięki,
- pierwsze „suche” plucie samym powietrzem, zanim pojawi się ślina.
Jeśli w tym momencie się wycofasz, lama zazwyczaj nie pójdzie krok dalej. To jedno z tych zwierząt, które wolą ostrzec, niż od razu atakować. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy człowiek ignoruje wszystkie te sygnały i dalej wchodzi w jej przestrzeń.
Co oznacza plucie lamy wobec człowieka?
Gdy lama pluje w człowieka, nie robi tego „dla zabawy”. W jej interpretacji zachowujesz się jak konkurencyjna lama, która próbuje zabrać jedzenie albo zająć zbyt ważne miejsce. Człowiek pochylony nad zwierzęciem, patrzący mu prosto w oczy i machający rękami wygląda dla niego jak rywal, nie jak miły gość.
Bywa też, że plucie to wyraz zwykłego strachu. Lama trzymana za ogłowie zbyt mocno, gwałtownie ciągnięta czy otoczona przez hałaśliwą grupę dzieci nie ma dokąd uciec, więc wybiera najprostszy sposób, by odsunąć zagrożenie. Ślina działa wtedy jak ostatnie ostrzeżenie: „zostaw mnie w spokoju”. Udomowione lamy – uczone spokojnego kontaktu z ludźmi – używają plucia znacznie rzadziej, bo nie kojarzą człowieka z rywalem.
Jak zachować się przy lamach?
Dobre relacje z lamą zaczynają się od szacunku do jej granic. Zwierzę czuje się pewniej, gdy wiesz, jak się poruszać i czego unikać. Krzyk, bieganie i machanie rękami sprawiają, że lama nie ma czasu zrozumieć twoich intencji, więc reaguje obronnie.
Najprostsze zasady, które zmniejszają ryzyko „deszczu śliny”, wyglądają tak:
- podchodź do lamy powoli, bokiem, bez wpatrywania się jej prosto w oczy,
- nie głaszcz jej po głowie, jeśli opiekun wyraźnie tego nie zaleca,
- nie karm z ręki bez zgody właściciela stada,
- pilnuj, by dzieci nie biegały i nie piszczały tuż przy pysku zwierzęcia,
- obserwuj uszy, szyję i pysk – gdy pojawia się napięcie, po prostu się cofnij.
Warto też porównywać zachowania różnych gatunków. Psy ostrzegają w inny sposób, pokazując zęby czy warcząc, o czym sporo informacji znajdziesz na stronie www.ipies.pl. Lamy zamiast zębów częściej wybierają ślinę, ale cel mają podobny – uniknąć fizycznej walki, a jednocześnie jasno zakomunikować swoje granice.
Jeśli lama już w ciebie splunie, nie odpowiadaj krzykiem ani karą. Lepiej spokojnie odejdź, daj jej czas na uspokojenie, a ocenę sytuacji zostaw osobie, która zna dane zwierzę od dawna. Dla lamy plucie to nie kaprys, lecz ważny element mowy ciała, który pomaga jej przetrwać w stadzie i w kontakcie z ludźmi.
Artykuł sponsorowany